Sprzętoznawca

Ten smartfon zdecydowanie kosztuje za mało! OPPO A17 - recenzja

Maciej Gajewski

Czy wiesz, że smartfony do 1000zł to nawet połowa sprzedawanych telefonów w Polsce? A wybór jest i to spory, a jednym z takich telefonów jest na pewno OPPO A17, telefon, który jednocześnie jest zaskakująco dobrze wyposażony jak i zaskakująco tani. Czy warto go kupić? Spróbuję pomóc znaleźć Ci na to pytanie odpowiedź, ale musisz wiedzieć – wcale nie musisz go kupować, możesz go dostać za darmo w świątecznej ofercie T-Mobile jako prezent do… sprawdź sam klikając tutaj!
Zacznijmy jednak od czegoś innego, co moim zdaniem jest hitem tych świąt – możesz pomóc potrzebującym i środowisku oddając zbędny telefon (nie musi działać!). Przyjdź do T-Mobile, wrzuć telefon do specjalnej puszki na elektroodpady – my się nim zajmiemy a dodatkowo jeżeli uzbieramy ich wystarczająco dużo – przekażemy nawet milion złotych na Szlachetną Paczkę! Naprawdę warto!



Dodatkowo – jeżeli masz stary telefon ale DZIAŁAJĄCY to też możesz go nam oddać, a raczej… sprzedać, a wartość tego telefonu przeznaczysz na zniżkę na nowy. Fajnie, co? Więcej szczegółów na temat usługi ODDAJESZ, DOSTAJESZ przeczytasz tutaj i pamiętaj – wycenę telefonu od teraz zrobisz nie wstając z kanapy w dedykowanej aplikacji!

Ostatnia informacja na teraz – zakup nowego urządzenia to idealny moment na zakup dodatkowych akcesoriów, a tak się składa, że mamy kilka opcji wartych uwagi – ładowarka od. T-Mobile z dwoma portami ładowania, słuchawki bezprzewodowe od T-Mobile, etui, ochrona wyświetlacza… nie zapomnij przy zakupie zapytać sprzedawcy o dodatkowe możliwości!

PIERWSZE WRAŻENIA PO WYJĘCIU Z PUDEŁKA    


OPPO A17 to kolejny model, który pomimo swojej niskiej ceny wygląda na smartfon dużo droższy – czy to trend czy po prostu duży tłok na tej półce cenowej sprawia, że producenci sprzętów zaczęli przykładać uwagę do wyglądu? Ciężko stwierdzić, ale nie ulega wątpliwości, że ten smartfon naprawdę może się podobać – zachowawczy design, matowe wykończenie plecków, charakterystyczne zaakcentowanie wyspy aparatów inną teksturą niż reszta plecków z dwoma wręcz gigantycznymi oczkami aparatów – tak, to sznyt, który znamy z niedalekiego kuzyna czyli realme i to jest ten rodzaj designu, który ja kupuję – dobrze, że zawitał również do tak rozsądnie wycenionego smartfona.

Pomimo zabiegów estetycznych i przyłożeniu wagi do detali telefon traci trochę swój urok kiedy weźmiemy go w dłonie – oczywiście znam bardziej plastikowe telefony, jednak czuć, że to plastik. Dobrze, że matowy, bo nie zbiera odcisków palców ale jednak – nie wygląda na plastikowy, ale w dotyku nie pozostawia wątpliwości. Trzeba jednak oddać OPPO, że model A17 jest naprawdę dobrze spasowany, klawisze funkcyjne nie mają ani za dużo oporu ani za dużo luzu – wszystko tutaj gra.

To co natomiast nie powala, ale jest jak najbardziej charakterystyczne dla tej półki cenowej sprzętów to przedni ekran – czemu wszystkie tanie telefony muszą z przodu wyglądać tak samo? Notch w postaci łezki, grube ramki i ta dolna krawędź zwana podbródkiem… coś czuję, że skoro producenci zaczęli przykładać wagę do wyglądu to nieuchronnie tanie sprzęty przestaną straszyć przodem i przyznam – bardzo na to czekam. 
Jednakże o ile wygląd przedniego panelu to rzecz gustu to już jego parametry naprawdę nie powalają – 60Hz odświeżania, ekran w rozdzielczości HD+ w technologii TFT, przeciętna jasność i bardzo przeciętne zagęszczenie pikseli na cal (tylko 269ppi). Z jednej strony – tak kiepski ekran to gwarancja długiego działania baterii ale z drugiej strony – psuje to mocno pierwsze wrażenie naprawdę fajnie wyglądającego telefonu.

WYDAJNOŚĆ PODSTAWOWA ALE NA POZIOMIE


Czy sprzęt, który ma 4GB pamięci RAM i 64GB pamięci na pliki na papierze wygląda na króla wydajności? No właśnie – OPPO A17 to zdecydowanie urządzenie kierowane dla osób o podstawowych potrzebach – może to być bardzo dobry pierwszy smartfon dla dziecka albo dla seniora. O ile w standardowych scenariuszach telefon działa płynnie tak po procesorze Mediateka Helio G35 nie należy oczekiwać cudów – przy odpalonych kilku aplikacjach telefon daje znać o swojej zadyszce wolnym ładowaniem apek, jednakże – przy dwóch/trzech aplikacjach otwartych jednocześnie naprawdę radzi sobie zaskakująco dobrze! 

Co ciekawe – jeżeli zagłębić się w detale to OPPO A17 zaskakuje obecnością kilku innych rzadziej spotykanych w tej półce cenowej aspektów np. norma wodoszczelności (albo raczej zachlapanioodporności) – IPX4, wielu droższych kolegów nie posiada żadnej normy IP, więc za to duży plusik. Sytuacje ratuje także obecność tacki na kartę pamięci (i to bez konieczności rezygnowania z dwóch kart SIM), więc te 64GB są akceptowalne.

Gdyby na pokładzie pojawiło się jeszcze NFC (dostępne w kilku podobnie wycenionych modelach) to mielibyśmy całkiem niezły komplet rekompensujący przeciętny ekran, a tak to trzeba obejść się smakiem.

Najważniejsze punkty specyfikacji:

Ekran: 6,56” TFT, 720x1650, 269ppi
Wymiary: 164.20 x 75.60 x 8.29 mm, waga 189 g.
Dual SIM (+ karta pamięci)
5G
: Nie
Procesor: Mediatek Helio G35
Pamięć RAM: 4GB
Pamięć na pliki: 64GB
Bateria: 5000mAh
Szybkie ładowanie: Nie, bd
Ładowanie indukcyjne: Nie
Odporność na wodę: Tak, IPX4
Złącze audio: Tak
Bluetooth: 5.1
Aparat główny: 50Mpx, AF, f/1.8
Pomiar głębi: 2Mpx
Aparat przedni portretowy: 5Mpx

 

APARAT JEST I POTRAFI ZASKOCZYĆ


Zacznijmy od plusów – OPPO A17 nie próbuje nawet sprawiać wrażenia foto telefonu – mamy tutaj dwa oczka z tyłu i dosyć przeciętny aparat do selfie – na szczęście producent oszczędził sobie dodawania oczek do makro i innych tego typu cudów, które nie zawsze są potrzebne.

Smuci natomiast fakt, że… OPPO A17 nie próbuje nawet sprawiać wrażenia foto telefonu – niby mamy tutaj 50Mpx na froncie ze światłem f/1.8 i pomiar głębi 2Mpx, ale szczerze – musimy trafić na bardzo dobre warunki oświetleniowe, żeby fotki wyszły użytecznie. Z drugiej strony – raczej nie spodziewałem się niczego więcej po telefonie za 699zł, więc się nie zawiodłem. Nie ulega jednak wątpliwości, że jak już trafimy na bardzo dobre warunki oświetleniowe i ustabilizujemy telefon wystarczająco dobrze to efekty mogą zaskoczyć.

O aparcie do selfie można powiedzieć krótko – jest, ale czasem lepiej, żeby go nie było – 5Mpx niestety najczęściej powoduje, że zdjęcia wychodzą z ziarnem i najczęściej łatwo je zepsuć drobnym ruchem ręki, jednak dla podstawowego użytkownika może okazać się wystarczający.

ARGUMENTY NA NIE?


Przy takie cenie nie spodziewam się dużo i zasadniczo mam do tego telefonu tylko jedno ale naprawdę grotestkowe „ale” – OPPO A17 posiada port mikroUSB, co powinno być (i w sumie zostało) zakazane! Nie dość, że to już praktycznie archaizm to jeszcze jeżeli telefon wyładuje Ci się gdzieś na mieście to bardzo ciężko będzie Ci znaleźć kogoś z takim kabelkiem. Halo, OPPO! Rok 2015 dzwonił i prosi o zwrot portu do ładowania!

CZY WARTO GO KUPIĆ?


Nie ma co się silić na oryginalność – mogę polecić ten telefon warunkowo, a warunek jest jeden – docelowy użytkownik albo niewiele potrzebuje od telefonu albo będzie to jego pierwszy smartfon a Ty masz ograniczony budżet. Jeżeli tak jest – to bardzo ładnie wykończony, dobrze pracujący i spełniający swoje zadanie smartfon.

Jeżeli natomiast miałby to być telefon dla kogoś wymagającego – raczej polecam poszukać czegoś ciut lepszego, np. OPPO Reno10 5G, który tak się składa, że też jest w ofercie świątecznej T-Mobile i co więcej – jeżeli kupisz ten model to recenzowanego OPPO A17 dostajesz w prezencie totalnie za darmo – fajny układ, co? Szczegóły oferty świątecznej znajdziesz tutaj.